Jest majówka i wiosenny czas sprzyja ciekawym wycieczkom i zwiedzaniu. Dobrym pomysłem jest na przykład odwiedzenie Muzeum im Jacka Malczewskiego w Radomiu i jego filii czyli Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie. Muzeum jest bardzo ciekawe, ma wiele eksponatów, wartościowych wystaw i ogólnie jest dobrze prowadzone. Ale… no właśnie.

Władze Mazowsza i Marszałek Adam Struzik planują podział tego działającego od 40 lat Muzeum i wyodrębnienie z niego dwóch placówek muzealnych. Czyli Muzeum w Radomiu i Muzeum w Czarnolesie. O tych pomysłach nie zostali poinformowani ani radni Mazowsza, ani tym bardziej pracownicy Muzeum, którzy o projekcie podziału ich placówki dowiedzieli się o zgrozo dopiero z mediów.

Pracownicy Muzeum w Radomiu zadają szereg bardzo trafnych pytań, na które jak dotychczas nie otrzymali odpowiedzi, ponieważ nie chciał spotkać się z nimi żaden przedstawiciel władz Urzędu Marszałkowskiego. Pracownicy i przedstawiciele związków zawodowych pytają o koszty podziału Muzeum i czy taki zabieg nie spowoduje kolejnego wzrostu administracji wraz ze stanowiskami kierowniczymi, a co za tym idzie kolejnych kosztów pracy placówki. Muzealnicy podkreślają, że radomskie muzeum przez lata powiększało zbiory, które w wyniku odgórnych decyzji są systematycznie rozdzielane. Pracownicy w liście, który otrzymałem jako radny stwierdzają wprost, że działania władz Mazowsza są „sprzeczne ze Statutem, misją i Ustawą o muzeach i godzą w prestiż jednostki”.

Rozgoryczeni pracownicy Muzeum Jacka Malczewskiego w Radomiu mają żal, że ich wieloletnia praca i zaangażowanie w pozyskiwanie zbiorów stają się zbędne niedocenione i przez nikogo nie zauważone.

Moim zdaniem podział dobrze funkcjonującej placówki jest bardzo ryzykowny. Łatwo jest zepsuć coś co dobrze działa. A szczególnie wtedy kiedy takie zabiegi budzą opór społeczny. Zastanawiam się czy kolejne mnożenie stanowisk administracyjnych warte jest tego, żeby rozregulować mechanizm, który działa bez zarzutu. A już fakt, że operacja taka prowadzona jest bez porozumienia i konsultacji z pracownikami budzi duży sprzeciw.

W imieniu zaniepokojonych pracowników radomskiego Muzeum wystąpiłem z oficjalnym pismem i interpelacjami do Marszałka Adama Struzika. Bardzo proszę władze Mazowsza o przemyślenie podejmowanych decyzji i poddanie ich konsultacjom z pracownikami. Takich decyzji nie można podejmować pochopnie. Muzeum im Jacka Malczewskiego w Radomiu i jego oddział w Czarnolesie są dobrem narodowym i wielkim skarbem Mazowsza. Zastanówmy się co możemy wspólnie zrobić dla tego Muzeum. Nie koniecznie dzieląc je na dwie placówki i powodując ich ewentualną degradację.

Artur Czapliński