13 kwietnia miała miejsce 68 rocznica śmierci st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój” oraz Bronisława Gniazdowskiego „Mazura”, bohaterskich Żołnierzy Wyklętych Północnego Mazowsza. Doczekaliśmy czasów, kiedy uroczyste obchody tej rocznicy w Szyszkach organizuje Wojsko Polskie, 5 Mazowiecka Brygada Wojsk Obrony Terytorialnej im. Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”.

Żołnierze Wyklęci, Bohaterowie pierwszej i drugiej konspiracji zostali skazani przez komunistów na zapomnienie.  Zostali zamordowani, wrzuceni do dołów śmierci, po to, aby kolejne pokolenia nie znały ich historii. Dzięki Bogu i ludziom dobrej woli, którzy byli cichymi strażnikami tej pamięci od kilku lat poznajemy historię Żołnierzy Wyklętych. Poznajemy historię st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja” i jego podkomendnych.

Ci, którzy mieli być skazani na zapomnienie, dziś nie tylko zostali przywróceni pamięci, ale odzyskują należne im miejsce i cześć w Rzeczypospolitej Polskiej. Po dziesiątkach lat mają swoje święto 1 marca, a jednostki WOT właśnie Ich przyjmują jako swoich patronów. Przywracanie należytej pamięci „Rojowi” zaczęło się już w 2007 roku, kiedy 13 października, za wybitne zasługi dla niepodległości Polski, prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Mieczysława Dziemieszkiewicza Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Został również odznaczony Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego.

Dużym impulsem do przywrócenia pamięci wśród lokalnej społeczności było odsłonięcie w 2018 roku w Szyszkach tablicy pamiątkowej oraz krzyża ku czci st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój” oraz Bronisława Gniazdowskiego „Mazura”. W ceremonii wzięli udział m.in. prezes Polskiej Fundacji Narodowej, Cezary Jurkiewicz, zastępca ministra-koordynatora służb specjalnych Maciej Wąsik oraz Jacek Pawłowicz, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Szczególne ukłony należą się Arturowi Czaplińskiemu, Marcinowi Czaplińskiemu i Marcinowi Kośmidrowi, którzy pokazali, że w krótkim czasie da się zorganizować piękną uroczystość i stworzyć miejsce, które powinno być tam już od dawna. Wystarczy determinacja i przekonanie, że tak trzeba, że naszym bohaterom to się po prostu należy.

W tym roku uroczystości 13 marca organizowali żołnierze 5 Mazowieckiej Brygady WOT im. Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”. Stało się to, o czym rok wcześniej mówił dyrektor Jacek Pawłowicz. To Wojsko Polskie wzięło pod opiekę tablicę i krzyż upamiętniający swojego patrona. W 2019 roku zaczęło się od koncelebrowanej Mszy Świętej w intencji „Roja” i „Mazura” w kościele parafii Szyszki. Następnie w miejscu ostatniej potyczki, ostatniego komendanta XVI okręgu NZW i jego przyjaciela odbył się uroczysty apel, salwa honorowa – wszystko opakowane w piękny i uroczysty ceremoniał wojskowy. Było godnie i piękni, znów w uroczystościach wzięli udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych i lokalnego samorządu – marszałek senatu Adam Bielan, który odczytał list od premiera Mateusza Morawieckiego, minister Jan Krzysztof Ardanowski, parlamentarzyści, przedstawiciel Wojewody Mazowieckiego dr Piotr Oleńczak, IPN Andrzej Kryński, radny sejmiku Województwa Mazowieckiego Artur Czapliński, który rok wcześniej był jednym z inicjatorów stworzenia miejsca pamięci.  Obecne były również rodziny Dziemieszkiewiczów i Gnizadowskich.

Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. Rój był żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Zginął w nocy z 13 na 14 kwietnia 1951 r.  podczas próby przedarcia się wraz z Bronisławem Gniazdowskim „Mazurem” przez obławę złożoną z setek funkcjonariuszy KBW, UB i MO w miejscowości Szyszki nieopodal Pułtuska na Mazowszu.

Kamil Janczarek