„Nie Niemcy, ale Polska jest naszą największą zdobyczą wojenną”, te słowa wypowiedział w czerwcu 1945 roku Józef Stalin. Kilka miesięcy wcześniej, Winston Churchill w rozmowie z Edenem podczas dyskusji na temat powojennych losów państwa polskiego stwierdził, że „skomunizować Polskę to czyste szaleństwo”. Jak zatem udało się zrealizować Stalinowi coś, co było niemożliwe?

Czwarty rozbiór Polski. Plan eksterminacji Polaków

Wybuch II wojny światowej dla Stalina oznaczał wyjątkowo sprzyjającą okazję do poszerzenia wpływów ideologii komunistycznej na zachód. Podpisany 23 sierpnia 1939 roku pakt Ribbentrop-Mołotow, doprowadził do podziału terytorium Polski, między ZSRS, a III Rzeszę Niemiecką. Propaganda sowiecka przedstawiała wymazanie Polski z mapy Europy jako sprawiedliwość dziejową, a Polaków jako naród niezdolny do niepodległego życia. Stalin w tamtym okresie nie brał pod uwagę możliwości utworzenia Polskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej. Jednak w rozkazach wojskowych dla NKWD, wydanych przed wrześniem 1939 roku miały miejsce zapiski o możliwości utworzenia siedemnastej republiki, z ziemi od Bugu na wschód. Już wcześniej plan wymazania Polski z mapy przyniósł w 1938 roku decyzję Międzynarodówki Komunistycznej, aby zlikwidować Komunistyczną Partię Polski. Praktycznie wszyscy jej działacze zostali zamordowani, jako szpiedzy imperialnej Polski. Pakt z nazistami miał ostatecznie wymazać Polskę z mapy.

Zmiana planu. Poszukiwanie polskich komunistów

Atak ZSRS na Polskę 17 września 1939 roku pogłębił wzajemną niechęć i wrogość polsko-sowiecką. Represje jakie spotkały Polaków mieszkających na terenach okupowanych przez sowietów, morderstwa, wywózki i Katyń odcisnęły piętno, które nie sposób było wymazać. W związku z nową sytuacją geopolityczną na Kremlu dojrzewała „koncepcja częściowej rehabilitacji Polaków”. W głowie Stalina pojawiła się koncepcja komunistycznej Polski, marionetkowego tworu, podległemu ZSRS. Największym wyzwaniem w realizacji tego celu był brak polskich kadr komunistycznych. NKWD rozpoczęło poszukiwania tych, którzy przetrwali rzeź w KPP. Jedyną nadzieją byli członkowie tej partii, którzy w okresie czystki znaleźli się na ternach II Rzeczypospolitej. Na obszarze wschodnich kresów podbitej Polski znajdowało się około trzech tysięcy byłych członków KPP. Większość z nich ze względu na terror jaki spotkał Polaków, zaangażowało się w działalność Ukraińskich, lub Białoruskich partii komunistycznych. Ostatecznie Stalin postawił na „Polaków”, którzy sprawdzili się już w boju. Byli to działacze zasłużeni w czystkach brygad międzynarodówki, krwawo zwalczający trockistów, oraz biorących udział w wojnie domowej w Hiszpanii. Jednym z kandydatów był Karol Świerczewski ps. „Walter”, jednak ponad dwudziestoletni pobyt poza granicami kraju pochodzenia powodował, że nie miał praktycznie żadnego związku z Polską. Ostatecznie wybór padł na Bolesława Mołojca, młodego działacza Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej, który zasłużył się podczas wojny w Hiszpanii. Do ZSRS trafił na początku 1940 roku, kiedy w Moskwie dojrzewała myśl o zmianie polityki w kwestii polskiej. Na początku tego samego roku, we Lwowie na kandydata do odbudowy polskiego komunizmu wyrosła Wanda Wasilewska. Kobieta ta do KPP nigdy nie należała, działa w PPS, ale po śmierci ojca w 1936 roku ujawniło się jej zamiłowanie do komunizmu. W oczach Stalina, jej dużym atutem było brak powiązań ze skompromitowanym w jego mniemaniu KPP. Pierwsze spotkanie wodza Związku Sowieckiego z Wasilewską odbyło się na jej wyraźną prośbę. Dla Stalina na wiele lat stała się głównym informatorem w sprawach polskich. Wybrana dwójka idealnie nadawała się na liderów polskich komunistów.

W okolicznościach wojny, prócz lojalnych działaczy politycznych potrzebna była armia Polska, która stanie u boku Armii Czerwonej. Szef NKWD, Ławrentij Beria raportował Stalinowi, że może zabraknąć niezbędnych kadr oficerskich. Dlatego dziesięciu tysięcy polskich oficerów i żołnierzy schwytanych przez Armię Czerwoną po przyłączeniu  krajów bałtyckich, już nie rozstrzelano. Z oficerów, którym udało się przeżyć obozy w Starobielsku, Ostaszkowie i Kozielsku na rozkaz Berii  wydzieloną grupę, którą umieszczono w Małachowce pod Moskwą. Liderem grupy 24 oficerów został podpułkownik Zygmunt Berling. To właśnie on zaproponował sowietom powstanie wojska polskiego u boku Armii Czerwonej. Plany utworzenia armii i  polskiego ruchu komunistycznego nie wpłynęła na polepszenie stosunków ZSRS z rządem polskim w Londynie. Odwilż przyniósł dopiero atak III Rzeszy na Związek Sowiecki,  którego efektem był pakt Sikorski-Majski. Chwilowo Stalin zrezygnował z budowy wojska polskiego pod dowództwem grupy Berlinga. Zgodnie z uzgodnieniami z Generałem Władysławem Sikorskim, dowódcą formowanej armii w ZSRS został Generał Władysław Anders. Chwilowe polepszenie relacji z Rządem Polskim w Londynie, nie było jednak szczere ze strony Stalina. Była to gra, a trzeba przyznać, że był on wybornym graczem na arenie polityki międzynarodowej. Ostatecznie ZSRS zerwało stosunki dyplomatyczne z rządem polskim na uchodźctwie, kiedy wyszła kwestia mordów na polskich oficerach w Katyniu. Armia Generała Andersa przedostała się z ZSRS do aliantów zachodnich na bliskim wschodzie. Stalin wrócił do chwilowo zawieszonej opcji Wandy Wasilewskiej i budowy armii Berlinga, który za dezercję z armii Andersa został skazany na karę śmierci.

Wdrażanie planu sowietyzacji Polski

Po ujawnieniu ludobójstwa w Katyniu, dla Stalina było jasne, że jedyną drogą do wasalizacji Polski są „polscy komuniści”. W Moskwie podjęto decyzję o odebraniu Polakom niepodległości  i stworzeniu marionetkowego państwa polskiego. Po wyjściu Armii Andersa, Wanda Wasilewska i jej ludzie dostali zadanie stworzenia podległej sowietom Polski. Już w marcu 1943 roku wraz z Alfredem Lampe przedstawiła szczegółowy plan sowietyzacji. Z jej pism z tamtego okresu jasno wynika, że nie była to działalność dla Polski, a dla Stalina i ZSRS. 1 marca 1943 ukazał się pierwszy numer tygodnika „Wolna Polska”. Tytuł ten to kolejny krok zatuszowania prawdziwych zamiarów. Na Kremlu nikt nie brał pod uwagę możliwości odrodzenia się prawdziwie wolnego Państwa Polskiego. Kolejnym zabiegiem, za pomocą którego komuniści próbowali oszukać i przekonać do siebie  Polaków, było nazwanie organizacji polskich komunistów Związkiem Patriotów Polskich. Wyjście Armii Generała Andersa i zerwanie stosunku dyplomatycznego z Rządem Polskim w Londynie oficjalnie rozpoczęło walkę o sowietyzację Polski. Wanda Wasilewska w odezwie ZPP, która ukazała się w „Wolnej Polsce” pisała „Rozpoczynamy wydawanie pisma, chcę skupić przy nich wszystkich tych, którzy żyją na ziemiach Związku Radzieckiego, orężem, pracą, słowem walczą o wolną i niepodległą, wyzwoloną z jarzma hitleryzmu Polskę. O Polskę demokratyczną.” W cytowanym fragmencie, jak i całej odezwie nie ma słowa o komunizmie. Celem było ściągnięcie pod szyld ZPP Polaków, którzy nigdy nie zdecydowali  by się występować w walce o komunizację swojej ojczyzny. Dopiero w kolejnych numerach „Wolnej Polski” zaczęły pojawiać się artykuły, które nie pozostawiały złudzeń jaki jest cel ZPP, że Polska może się odrodzić tylko poprzez sojusz z ZSRS. ZPP oczywiście nie miało możliwości działać samodzielnie. Każda decyzja musiała być konsultowana, Stalin polecił Międzynarodówce Komunistycznej śledzić wszystkie posunięcia ZPP. 9-10 czerwca odbył się I Zjazd ZPP. Odegrał on ważną rolę w walce propagandowej przeciwko rządowi londyńskiemu. Zostały skierowane telegramy powitalne do prezydenta USA, premiera Wielkiej Brytanii, oraz Józefa Stalina. Potwierdzeniem, jak wielkie znaczenie dla wodza ZSRS miała sowietyzacja Polski, jest natychmiastowa odpowiedź mimo tego, że był zajęty operacją na Łuku Kurskim.

Problemy z jakimi spotkała się Berlingowska dywizja im. Tadeusza Kościuszki. Kiedy setki żołnierzy polskich zdezerterowało, uświadomiły Stalinowi, że tylko polscy komuniści z dawnego KPP, mogą stanowić wiarygodną podstawę sowietyzacji Polski. Dlatego pod koniec 1943 roku Stalin polecił NKWD zdjąć ostatnie ograniczenia dotyczące działalności komunistów polskich. W styczniu 1944 roku zdecydował o powołaniu Centralnego Biura Komunistów Polskich. Ten nowy organ miał skupiać w swych rękach cały ciężar pracy ideologicznej w ZPP i armii Berlinga. CBKP oznaczało rozpoczęcie nowego etapu wasalizacji Polski. Stalin obawiał się naiwnej  wiary Wasilewskiej i jej ludzi w tworzenie Polski prosowieckiej, która jednak zachowała by ograniczoną samodzielność w sprawach wewnętrznych. Efektem tego było odsunięcie jej na drugi plan. Czołowe miejsce zajęli działacze z rodowodem komunistycznym, sprawdzeni w boju i zahartowani w intrygach partyjnych. Co najważniejsze pamiętający terror z 1938 roku i panicznie obawiający się swoich zwierzchników z Kremla. CBKP miało charakter ściśle agenturalny, świadczy o tym fakt, że PPR i Władysław Gomułka dowiedzieli się o nim dopiero w maju 1944 roku. Stalin doskonale zdawał sobie sprawę jak trudnym zadaniem jest sowietyzacja Polski. Powołanie CBKP miało służyć głównie doborowi najlepszych ludzi do zrealizowania tej trudnej misji. Armii Berlinga miało zapewnić wypróbowanych, doświadczonych kadr wychowawców politycznych. Drugim zadaniem biura miało być pilnowanie czystości ideologiczne Polskiej Partii Robotniczej. Był to zabieg konieczny ponieważ łączność z PPR, którego członkowie przebywali w strefie niemieckiej była utrudniona. Jak donosił Stalinowi wywiad, poczynania Władysława Gomułki i PPR nieco odbiegały od planów Kremla. Zdaniem wodza ZSRS, zbyt ostro wypowiadali się o nacjonalizacji przemysłu, czy reformie rolnej co zniechęcało Polaków i budziło w nich obawy przed widmem sowietyzacji. Stalin miał plan by powoli, stopniowo ogłupiać i zniewalać umysły Polaków.

Obawy w Moskwie wzbudziło powołanie przez Gomułkę Krajowej Rady Narodowej, traktowaną jako namiastkę przyszłego parlamentu. Plan działaczy PPR był wzorowany na działaniach bolszewików podczas rewolucji. Gomułka chciał stworzyć siatkę rad, które po przyjściu Armii Czerwonej, wzięłyby na siebie funkcję organów rewolucyjnych i ostatecznie przekształciły się w administrację państwową i terenową. Plan został stworzony bez konsultacji z zwierzchnikami z Kremla. Gomułka bardzo dużo ryzykował, łącznie z życiem. Ostatecznie przekonał Stalina do swojego planu. Powstanie KRN było efektem nieudanej próby dostania się w struktury Polskiego Państwa Podziemnego. Spośród dziewiętnastu uczestników zebrania założycielskiego KRN piętnastu reprezentowało PPR, pozostali to rzekomi działacze socjalistyczni i ludowcy. Przewodniczącym został wybrany Bolesław Bierut. Za swoje cele KRN postawiło sobie powołanie Armii Ludowej, reformę rolną, nacjonalizację przemysłu oraz banków. Zostało napisane pismo o „przywróceniu Polsce wszystkich ziem polskich na zachodzie i północy , które zostały przemocą zgermanizowane”. Wydano również dekret o powołaniu w przyszłości Rządu Tymczasowego.

Kolejnym posunięciem, które miało umocnić przywództwo Gomułki w PPR i wyeliminowanie konkurentów moskiewskich, była delegacja z okupowanej Warszawy do Moskwy. 15 marca 1944 roku wyruszyli na Kreml Marian Spychalski, Edward Osóbka- Morawski, Kazimierz Sidor i Jan Haneman, którzy zostali przyjęci jak delegacja rządowa. W Moskwie zdawali sobie sprawę, że PPR nie cieszy się dużym poparciem w okupowanym kraju. Mimo to zrobiono z tej wizyty wielką akcję propagandową. Miał to być wyraźny sygnał dla zachodu, że sprawa sowietyzacji Polski została już przesądzona. Stalin oświadczył, że jest w stanie uznać KRN jako reprezentację Państwa Polskiego.

Ostateczna realizacja planu. Przekroczenie linii Curzona przez Armię Czerwoną

Armia Czerwona wkraczając na kresy II Rzeczypospolitej  w cieniu wojny z III Rzeszą, rozpoczęła walkę z Armią Krajową i Narodowymi Siłami Zbrojnymi. Walkę, którą już od dłuższego czasu prowadziła partyzantka sowiecka. Akcja „Burza” zaplanowana i realizowana przez AK, która miała na celu walkę z Niemcami i  pośrednio wsparcie Armii Czerwonej, skończyła się aresztowaniami, wywozami i śmiercią tych, którzy się ujawnili. Polscy Żołnierze, którzy słusznie nie ufali „sojusznikowi naszych sojuszników” i po akcji postanowili się nie ujawniać, prowadzili walkę z nowym okupantem, równie bezwzględnym co Niemcy. Na terenach od Bugu na wschód walka ta była bezkompromisowa, Sowieci bowiem postanowili zniszczyć wszystko co związane z II Rzeczpospolitą, z Polskim Państwem Podziemnym.

W wyniku letniej ofensywy w 1944 roku, Armia Czerwona przekroczyła linię Curzona, która miała stać się nową granicą Polsko – Sowiecką. 22 lipca Krajowa Rada Narodowa wydała dekret o utworzeniu prosowieckiego rządu pod nazwą Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego. Nowo powstały PKWN wydał manifest, w którym zrzekał się dawnych kresów II Rzeczypospolitej  na rzecz „narodów białoruskiego i ukraińskiego”, o powrocie do Konstytucji z 1921 roku i o reformie rolnej. Pierwotnie PKWN miał powstać w Chełmie, ostatecznie jednak powstały pod dyktando Stalina rząd został utworzony w Lublinie. Faktycznie jednak decyzja o jego utworzeniu powstała w Moskwie, tam też odbyły się pierwsze trzy posiedzenia. W skład PKWN weszli komuniści z ZPP, KRN, CBKP, a także organizacje takie jak Stronnictwo Ludowe „Wola Ludu”, Rewolucyjna Polska Partia Socjalistyczna, Związek Walki Młodych i kilka innych jeszcze mniejszych. Na przewodniczącego został wybrany Edward Osóbka-Morawski, wiceprzewodniczącymi zostali Wanda Wasilewska i Andrzej Witos. Tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego, Zawiązek Sowiecki uznał PKWN za jedyną legalną władzę na terenach „wyzwolonych”. Mimo tego, że większość przyszłej komunistycznej Polski zostawała jeszcze pod wpływem Niemiec, był to ostateczny cios w Polski rząd w Londynie i Polskie Państwo Podziemne.

W Londynie zapanowała bezsilność. Polski rząd na uchodźctwie nie mógł liczyć na wsparcie zachodnich aliantów. Już na konferencji w Teheranie w 1943 roku, przez Wielką Trójkę została podjęta decyzja o tym, że Polska znajdzie się w sowieckiej strefie wpływów. Tam też zapadła decyzja, że nowa granica polsko-sowiecka będzie przebiegać na linii Curzona. W sierpniu Armia Czerwona stała już pod Warszawą. Stalin postanowił jednak, że za pomocą niemieckich rąk załatwi kolejny problem. Pozwolił na totalną klęskę Armii Krajowej w Powstaniu Warszawskim. W Teheranie załatwił kwestię polską z zachodnimi aliantami, w Warszawie w sierpniu i wrześniu  rozwiązał w dużym stopniu problem walk z podziemiem antykomunistycznym. W kwietniu 1945 roku całość terytorium przyszłej komunistycznej Polski zostało zdobyte przez Armię Czerwoną. Rozpoczęła się na dobre instalacja PKWN i polskich komunistów, jako stalinowskich marionetek rządzących Polską. Mimo wielu tysięcy ofiar w Powstaniu Warszawskim, to nadal Polskie Państwo Podziemne było silniejsze niż polscy komuniści. Niestety tylko w lasach, w miastach dzięki wsparciu NKWD i Armii Czerwonej rządzili komuniści. Żołnierze podziemia antykomunistycznego byli bezsilni w walce z armią ZSRS.

Konferencja w lutym 1945, która odbyła się w Jałcie przypieczętowała ostatecznie los Polski. Churchill i Roosevelt uznali zgodność działań NKWD z konwencją dotyczącą prowadzenia wojny na lądzie, w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa, spokoju i porządku na tyłach Armii Czerwonej na terytorium Polski. Sojusznicy dali Stalinowi carte blanche na siłowe zniszczenie podziemia zbrojnego, przede wszystkim Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Roosevelt zapewnił Stalina, że Stany Zjednoczone nigdy nie będą popierać tymczasowych władz polskich, które byłyby wrogie jego interesom. Oznaczało to w praktyce uznanie  przez aliantów, że jedyny legalny Polski rząd znajduje się w Warszawie. Decyzja o powołaniu Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej przez Bieruta, oznaczała, że plan sowietyzacji Polski został zrealizowany. Umieszczenie w TRJD takich polityków jak Stanisław Mikołajczyk, Stanisław Grabski czy Wincenty Witos był tylko grą pozorów i propagandą.  29 czerwca 1945 Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej został uznany przez Szwecję i Francję, 5 lipca przez USA i Wielką Brytanię, uznawały go także inne państwa koalicji antyhitlerowskiej, m.in. Chiny, Włochy, Kanada natomiast uznania odmówiły mu m.in. Watykan, Hiszpania, Irlandia, Portugalia, Kuba, Liban i Salwador. 19 stycznia 1947 roku odbyły się pierwsze wybory parlamentarne, które zostały sfałszowane. Nad wszystkim czuwał Stalin i jego eksperci od fałszowania wyborów z NKWD. Marionetki Stalina oficjalnie uzyskały 81% poparcia. Polska została zsowietyzowana.

Kamil Janczarek