adams malePolaryzacja po wyborczym maratonie lat 2014/15 bije kolejne rekordy. Co prawda Polacy w ogromnej liczbie, w demokratycznych wyborach wybrali prezydenta i rząd, to jednak pewna niewielka grupa społeczna nie może tego wyniku zaakceptować, bądź zupełnie go kwestionuje, co osobiście odbieram jako zamach na demokrację.

Takie odczucie miałem czytając tekst redaktora Piotra Kaniewskiego z portalu Płońsk24.pl zatytułowany „Nie ma większego bogactwa w narodzie nad światłych obywateli”. Już sam tytuł podważa wiele wątków podejmowanych w artykule. W mocno zatroskanym tonie redaktor tłumaczy jak bardzo wyborcy (chyba nie-światli obywatele) się pomylili i nawołuje do zwarcia szeregów w walce z „kaczyzmem”. A wszystko to w oparach kompletnego absurdu.

Na samym wstępie artykułu razi fotografia tabliczki z manifestacji KOD-u, gdzie znak równości stawiany jest między rządami PiS i PRL, oraz Kaczyńskim i Gomułką. Pomijając ewidentną małostkowość i złośliwość tego porównania, warto wiedzieć, lub ewentualnie doczytać, że obecna ekipa odsunęła od władzy ludzi jawnie flirtujących nie z pojedynczymi postkomunistami, ale całym środowiskiem establishmentu PRL. O związkach byłego Prezydenta Komorowskiego z WSI już nikogo nie trzeba przekonywać. W czasie tej właśnie prezydentury autor stanu wojennego gen. Wojciech Jaruzelski uchodził za maskotkę w Pałacu Prezydenckim, a zmarłych komunistycznych dygnitarzy chowano z najwyższymi honorami. To właśnie „demokracja” PO-PSL „skręciła” wybory samorządowe w 2014 roku, a telewizje bały się nadać relację z zeznań w sądzie Bronisława Komorowskiego w tzw „aferze marszałkowej” i bez pardonu wyrzucała z pracy niepokornych dziennikarzy, a innych podsłuchiwała i śledziła. Warto zadać pytanie, czemu wtedy Pan nie bił na alarm?!

Redaktor Piotr Kaniewski ubolewa także, że PiS wprowadza zmiany. Wszak przecież partia Jarosława Kaczyńskiego wygrała wybory, ale nie uzyskała ponad 50 procent głosów, co miałoby podważać mandat społeczny PiS. A czyż o takim podziale mandatów w parlamencie nie stanowi przypadkiem ordynacja wyborcza, która nie została wprowadzona za czasów poprzedniej ekipy? A ile procent uzyskały w poprzednich wyborach czy to Platforma czy SLD? Bo chyba też nie osiągnęły progu 50 %? Dalej jest już tylko gorzej. A apogeum, to zaliczenie do zagrożeń demokracji: wymianę kadr wysokiego szczebla, oraz uwaga… programu 500 zł na dziecko (sic!).

Najciekawsze jest na koniec. Redaktor Piotr Kaniewski nie dziwi się słowom Martina Schulza, szefa Parlamentu Europejskiego, który porównuje Polskę do Rosji Putina, i zachęca do działań wobec Polaków. Otóż tę wypowiedź skrytykowały wszystkie polskie partie parlamentarne. Powtarzam wszystkie, włącznie z PO i Nowoczesną, co świadczy tylko o tym jak skrajna i nieodpowiedzialna była wypowiedź niemieckiego polityka. Zachęcam Pana Redaktora do zapoznania się z zachowaniem mediów niemieckich, po atakach muzułmańskich hord na bezbronne kobiety w czasie nocy sylwestrowej w Kolonii czy Hamburgu. Może to wcale nie nasza demokracja jest zagrożona?

I jeszcze jeden wątek, który mnie bardzo zdziwił. Portal Płońsk24.pl jawi się i przedstawia jako portal informacyjny i „portal ludzi dobrze poinformowanych”. A przekaz płynący z omawianego artykułu jest całkowicie jednostronny i bardzo określony światopoglądowo. W artykule Pan Redaktor przedstawia się w roli zatroskanego o losy naszej dużej i małej Ojczyzny dziennikarza. A jednak ja interpretuję ten tekst jako kolejną próbę powrotu Pana Redaktora Kaniewskiego do lokalnej polityki. I ma Pan do tego pełne prawo, a dyskusja właśnie jest solą demokracji. Ale może jednak warto byłoby przemyśleć zmianę profilu portalu z informacyjnego na polityczny, bo w innym przypadku mamy do czynienia z sytuacją komiczno – dramatyczną jak w ludowym przysłowiu „diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni”.

Robert Adamski

Płońsk24.pl: Nie ma większego bogactwa w narodzie nad światłych obywateli