artur1Zaczęło się od tablicy na Urzędzie Pracy w Płońsku. Raziła wiele osób. Wspomnienie Polskiej Partii Robotniczej, która siłą zaprowadzała zdradziecki, totalitarny reżim w Polsce i w Płońsku nie miało żadnej racji bytu. Tablica była reliktem przeszłości, widmem które straszyło w przestrzeni publicznej. Ale wcale tak łatwo nie było jej usunąć. Zwykłe pisma nie skutkowały. Dopiero rozpoczęta duża akcja społeczna „Wykopmy PPR z Płońska” z masową zbiórką podpisów, listami poparcia i artykułami prasowymi zmusił Zarząd Powiatu w Płońsku do usunięcia tej „tablicy hańby” i odstawienia jej do lamusa historii. Dziś w tym miejscu pozostał tylko ślad na elewacji. I bardzo dobrze.

Płoński Bieg Żołnierzy Wyklętych. Ogromny wysiłek organizacyjny grupy przyjaciół. Ale też wielki sukces. Setki Płońszczan oddających cześć Żołnierzom Niezłomnym. Powracająca pamięć. Impreza w pełnym kolorycie i radosna. W realizacji pomagał nam powiat i gmina Czerwińsk. Ale to nie koniec, bo już rozmawiamy o kolejnej edycji biegu.

Dekomunizacja ulic i płońskiej przestrzeni publicznej. Dzięki uchwałom rządowym samorządy dostały polecenie zmiany nazw ulic. W różnych miastach szło to bardzo dziwnie i na przykład w Ciechanowie ulicę Gwardii Ludowej zamieniono na ulicę Gwardii Ludowej WRN, ale w Płońsku podeszliśmy do zadania sumiennie. Nie wszystko się udało, ale mamy ulice księdza Popiełuszki, Rotmistrza Pileckiego, Generała Nila czy wreszcie Władysława Grzebskiego „Motora”. Do lamusa poszły ZWM, Aleksander Zawadzki i Róża Luksemburg. Nikt ich nie będzie żałował. Siły przeciwne była naprawdę mocne i to wszystko nie przyszło łatwo. Był hejt pogrobowców komunistów, próby podważania decyzji i zmiany nazw ulic. Najważniejsze, że się udało i mamy swoich bohaterów w Płońsku.

Popracowałem też w sąsiedztwie. W Ciechanowie jest ulica Stanisława Borodzicza, a wcale to nie przyszło łatwo, co najlepiej wie Ewa Borodzicz, córka legendarnego komendanta NSZ. W Bądkowie i Gąsocinie zmieniliśmy patronów szkół. Odkurzyliśmy pamięć Wojny 1920 roku. Podczas kilku spotkań autorskich, które zorganizowałem w ramach spotkań płońskiej Prawicy, rozmawialiśmy na temat powojennej antykomunistycznej partyzantki. Podjęliśmy próbę przywrócenia dla Mazowsza pamięci Obozu Zagłady w Pomiechówku, ale to zadanie czeka na dalszą realizację.

A na koniec pozostał jeszcze „Nasz Dowódca” – Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”. Napiszę o tym w kolejnym artykule.

Artur Czapliński  

Wykopmy PPR z Plońska