W ostatnich dniach wszyscy w Płońsku dowiedzieliśmy się z lokalnych i ogólnopolskich mediów, że burmistrz naszego miasta Andrzej Pietrasik przyjął szczepionkę na covid 19 bez kolejki, przed służbami medycznymi, seniorami i resztą Płońszczan. Z jednej strony takie zachowanie budzi zrozumiały i naturalny niesmak, ale jeżeli potraktujemy je jako dalszy ciąg pewnego rodzaju megalomanii samorządowca z Płońska, ten fakt dziwi już trochę mniej. A reakcję burmistrza i jego otoczenia medialnego można przy okazji podsumować słowami znanego przeboju Muńka Staszczyka  pod tytułem ”Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi?”

A jednak w moim przekonaniu stało się coś niedobrego. A sam burmistrz wbrew pohukiwaniom stracił bardzo dużo w oczach Płońszczan. I wbrew zaklinaniu rzeczywistości przez facebookowych akolitów obecnej władzy w mieście, coś pękło i coś się skończyło. Nawet samorządowi koledzy Andrzeja Pietrasika także już mniej chętnie będą robili sobie zdjęcia z płońskim włodarzem, a to dla kochającego taki splendor burmistrza może być niezbyt miłe.

Andrzej Pietrasik po latach samorządowej kariery w Płońsku ma wielką ochotę i wolę zapisać się w annałach Płońska i Polski jako wybitny przedstawiciel samorządu III RP. To parcie do historii tłumaczy jego udział w ogólnopolskich stowarzyszeniach samorządowych, rozbudowa rozległych kontaktów czy polityczne zaangażowanie po stronie obecnej opozycji. Czasami ten pęd ma wymiar kabaretowy jak chociażby w przypadku umieszczenia swojego nazwiska na Świętej Figurce Matki Boskiej czy absurdalnym wręcz, powszechnie znanym i będącym już obiektem płońskich żartów „samowychwalaniem” swoich zasług dla miasta w każdej możliwej sytuacji.

Paradoksalnie obecna sytuacja ze szczepionką może stać się skuteczną trampoliną do osiągnięcia statusu „legendy samorządu” przez burmistrza Andrzeja Pietrasika. Tylko legendy a rebours. Czyli lokalnego polityka, który wykorzystując swoją pozycję społeczną szczepi się przed innymi mieszkańcami Płońska w ramach ratowania swojego zdrowia. Kiedyś kapitan (czytaj burmistrz) schodził ze statku ostatni. Ważniejsi byli pasażerowie i załoga (czytaj mieszkańcy). Dziś szczepi się pierwszy. A resztę ma w „głębokim poszanowaniu”. Czy na przejściu do takiej legendy zależało burmistrzowi?

Ocena moralna tego wydarzenia jest jednoznacznie negatywna i nie ma tu czego bronić. Nie ma co powtarzać zdań o osobach pilnie potrzebujących szczepionki. O seniorach, chorych czy medykach lub nauczycielach. Wszyscy wiemy o co chodzi i nie ma co dublować argumentów. Jednocześnie bardzo dziwi reakcja burmistrza i jego medialnego otoczenia. Otóż w tej reakcji nie ma ani krzty refleksji czy próby jakiejkolwiek skruchy lub podjęcia starań naprawienia swojego błędu. Jest agresja, szyderstwo, buta i atak na osoby, które przyczyniły się do wykrycia sprawy oraz na dziennikarzy niebojących się poruszać tego skandalicznego tematu. Taka postawa to jawna kpina z mieszkańców i pokazanie im przysłowiowego środkowego palca w czym niektórzy z obrońców burmistrza mają pewne doświadczenia.

Ofiarą tego powstającego przemysłu pogardy staje się na naszych oczach radny miejski, który odważył się poinformować opinię publiczną o całym zdarzeniu. Agresywny i zajadły hejt w stosunku do radnego opozycji jest czymś chyba bardziej skandalicznym niż sam fakt szczepionki poza kolejką. Ów radny jest dehumanizowany, zaszczuwany, pomawiany i niszczony w internecie. Modus operandi polegający na zamieszczaniu anonimowych komentarzy, a później udostępnianie ich i pokazywanie jako wiążących opinii już pod własnym nazwiskiem to przykład ewidentnej mowy nienawiści. A celują w tym osoby powiązane finansowo z Urzędem Miasta w Płońsku co jest ewidentnym skandalem i de facto zamachem na wolność słowa i wolność opozycji samorządowej. A przecież to nie tylko internet. Wcześniej to samo towarzystwo nawoływało również do marszu na dom radnego w ramach manifestacji Strajku Kobiet.  

To jest zabawa z zapałkami, która jest bardzo niebezpieczna, a za którą odpowiedzialność będzie kiedyś musiał wziąć burmistrz Płońska Andrzej Pietrasik. Zabawy z zapałkami bardzo źle kończą się czasami także dla tych, którzy je uskuteczniają. Andrzej Pietrasik obecnie zaczyna mieć twarz internetowego hejtu produkowanego przez osoby powiązane finansowo z  Urzędem Miasta. Czy mu to pasuje? Jak widać jak najbardziej. Obyśmy wszyscy nie stracili w Płońsku na tego typu zabawach. A burmistrzowi Pietrasikowi przypomnę tylko, że jak ktoś raz jest do wynajęcia, to wynająć go można także drugi raz. Przez kogoś innego. Warto o tym pomyśleć. 

Na zakończenie. Od piątku samorządy szykują się do organizacji procesu wydawania szczepionek. Aranżowany jest transport dla seniorów czy system informacji. W Płońsku na razie nic takiego nie ma. Za to burmistrz już się zaszczepił.  

Jest super.

Robert Adamski