W najbliższą niedzielę 13 września w Drobinie odbędą się uzupełniające wybory na stanowisko burmistrza Miasta i Gminy Drobin.

Naszym kandydatem na ten urząd jest Pan Grzegorz Szykulski. Poniżej prezentujemy wywiad przeprowadzony z Grzegorzem Szykulskim.

Zapraszamy do lektury.

Panie Grzegorzu dlaczego startuje Pan na Burmistrza Miasta i Gminy Drobin?

Od zawsze pracowałem na rzecz społeczności lokalnej. Wraz z niespodziewanym powołaniem mnie, do pełnienia funkcji Burmistrza i kandydowania na ten urząd oraz po przeanalizowaniu swojego dotychczasowego doświadczenia stwierdziłem, że jestem w stanie wykorzystać swoje umiejętności organizacyjne i zarządcze na rzecz lokalnej społeczności. Ponadto w Gminie Drobin mieszkam od urodzenia, a w samym mieście od ponad 30 lat, znam bardzo dobrze jej realia, problemy i ludzi.

Co będzie dla Pana priorytetem, jeśli w dniu 13 września br. wygra Pan wybory na Burmistrza?

Kolejność priorytetów mam już ustaloną. Rozmawiam z ludźmi, gdy tylko nadarzy się okazja. Mieszkańcy Gminy najlepiej wiedzą czego im brak, co należy zmienić, co działa poprawnie. Wystarczy to zebrać, przeanalizować i wziąć się za robotę. Przecież tak powinna wyglądać relacja obywatela z samorządem.  Co do priorytetów, w przeciągu dwóch lat doprowadzę gaz do Drobina – już poczyniłem w tym kierunku odpowiednie działania jak np. plany prac ze spółką realizującą inwestycję oraz spotkanie z wiceministrem Aktywów Państwowych Maciejem Małeckim, który zgodził się pomóc i pilotować projekt przez czas jego trwania. Zamierzam znieść podatek od budynków mieszkalnych. Ta opłata nie będzie drenować już portfeli Mieszkańców Gminy. Ponadto w mojej ocenie obecne opłaty za odbiór odpadów komunalnych są za wysokie i należy je obniżyć. To nawet stanowi jeden z punktów mego programu wyborczego, który zostanie wkrótce zrealizowany.  Jeżdżę często po drogach gminnych, którymi przez wiele lat nikt nie potrafił się zająć. Sporo z nich to jedynie utwardzone drogi piaszczyste. Gmina musi się rozwijać, więc zapewnienie dróg asfaltowych w każdym sołectwie, to już teraz konieczność. Zajęcie się tym traktuję obecnie, jako jedną ze spraw priorytetowych.

Pełnienie funkcji Burmistrza wymaga odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, jak przekonałby Pan mieszkańców Miasta i Gminy Drobin, że jest Pan kandydatem, na którego warto oddać głos?

Zawsze lubiłem stawiać przed sobą wyzwania zarówno w obszarze edukacji jak i pracy zawodowej. Posiadam tytułu magistra ekonomii oraz ukończyłem studia podyplomowe w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie na kierunku Rachunkowości Zarządczej i Kontrolingu Finansowego. Ponadto, przez lata, systematycznie uczestniczyłem w kursach podnoszących kwalifikacje. Lubię się uczyć rzeczy nowych, ale  sama wiedza nie wystarczy. Do sprawnego zarządzania Gminą potrzebne jest również odpowiednie doświadczenie. Ja to doświadczenie mam. Pracowałem na kierowniczych stanowiskach w sektorze gospodarki samorządowej, prywatnej oraz administracji rządowej. Ostatnio zarządzałem Oddziałem KRUS-u, dlatego tematy rolnictwa i dotacji są dla mnie zrozumiałe i bliskie. Wiedza z tego obszaru jest szczególnie użyteczna, biorąc pod uwagę, że Gmina Drobin to obszar mocno rolniczy. A mnie rolnictwo jest szczególnie bliskie – pochodzę z Dobrosielic, gdzie dzieciństwo spędziłem na gospodarstwie i wiem czym jest codzienna, ciężka praca rolnika.

Czytelników zawsze interesują ciekawostki z życia prywatnego. Może zdradzi Pan kim Grzegorz Szykulski jest prywatnie?

Jestem szczęśliwym małżonkiem z ponad 30 letnim stażem oraz posiadam dwójkę dorosłych już dzieci. Córka niedawno wyszła za mąż, a synowi urodziła się piękna dziewczynka. Rola dziadka to coś nowego dla mnie. Z jednej strony, życie rodzinne potrafi przypominać czasem bokserski ring, gdzie trzeba trzymać wysoko gardę. Ale z drugiej,  częściej przynosi wiele radości, cudownych chwil spędzonych razem. Nie wyobrażam sobie życia bez bliskich memu sercu ludzi. To przecież rodzina służy przekazywaniu wartości, norm oraz wzorów zachowań. Wszystko to sprawia, że tak naprawdę, do pełni szczęścia człowiek potrzebuje właśnie rodziny.

Pytanie spoza polityki – czym  zajmuje się Pan w wolnych chwilach?

Ostatnio wolnych chwil jest niewiele, lecz moja letnia pasja to jazda na rowerze. Pozwala mi złapać dystans i kondycję. Przejażdżki przydałyby się szczególnie teraz – gdy dużo się dzieje w związku z niespodziewanym powołaniem mnie na pełniącego funkcję Burmistrza Naszej Gminy oraz toczącą się kampanią, lecz najpierw obowiązki, a potem przyjemność.

Jak Pan myśli, co zadecydowało, że premier Mateusz Morawiecki powołał Pana, do czasu wyborów, na pełniącego funkcję Burmistrza Miasta i Gminy Drobin?

Uważam, że najważniejszym było bardzo dobra wiedza na temat Gminy, aby można było szybko i sprawnie przywrócić funkcjonowanie Urzędu Burmistrza.

Panie Grzegorzu, co motywuje Pana do działania?

Do działania motywuje mnie otoczenie – miejsca i ludzie, którym lepiej się żyje dzięki mojej pracy i staraniom. Lubię mieć wpływ na rzeczywistość.

Wszyscy wiedzą, że w Urzędzie Miasta i Gminy Drobin utrzymuje się władza PSL-u nie obawia się Pan tego?

Wierzę, że kolegom z ugrupowania PSL-u również zależy na dobru społeczności Gminy – kiedy ma się wspólny cel można dojść do porozumienia.

Jak ocenia Pan swoje relacje z mieszkańcami?

Uważam je za bardzo dobre, najbardziej lubię spotkania w mniejszym gronie, kiedy mieszkańcy mogą się poczuć bardziej swobodnie i w taki bezpośredni sposób wyrazić swoje opinie, poglądy, zasygnalizować problemy.

Ostatnio Gmina Drobin otrzymała 618 tys. zł z rządowego funduszu inwestycji lokalnych, jakie to ma znaczenie dla budżetu?

Dziś wszyscy w tym szczególnie władze lokalne muszą radzić sobie z kryzysem spowodowanym epidemią. Dodatkowe środki niewątpliwie poprawią kondycję finansową Gminy. Wykorzystamy je jako wkład własny, aby ubiegać się o dofinansowania ze środków unijnych. Ponadto dzięki otrzymanej kwocie zaplanowane inwestycje nie zostaną ograniczone.

Portal Mazowsze